22 maja 2026, 10:54
Sekretarz stanu USA Marco Rubio zaznaczył, że globalne zobowiązania Stanów Zjednoczonych wymagają stałej weryfikacji miejsc stacjonowania amerykańskich żołnierzy.
Fot. REUTERS/Julia Demaree Nikhinson
Szef Departamentu Stanu Marco Rubio, który w piątek (22 maja) wziął udział w spotkaniu szefów dyplomacji państw NATO, w rozmowie z dziennikarzami zaznaczył, że prezydent Donald Trump jest "rozczarowany niektórymi sojusznikami z NATO i ich reakcją na działania USA na Bliskim Wschodzie". - W międzyczasie są inne obszary, w których kontynuujemy współpracę. Widzieli państwo wczoraj wieczorem ogłoszenie prezydenta dotyczące rozmieszczenia sił w Polsce - mówił.
- Oczywiście, Stany Zjednoczone nadal mają globalne zobowiązania, które muszą wypełnić w zakresie rozmieszczenia naszych sił zbrojnych, a to wymaga od nas ciągłego ponownego analizowania miejsc, w których rozmieszczamy wojska, i nie jest to kara. To po prostu coś, co trwa i istniało już wcześniej - powiedział. - Współpraca z naszymi sojusznikami może pomóc w podejmowaniu decyzji, ale ostatecznie każdy sojusz musi być korzystny dla wszystkich zaangażowanych - podkreślił.














