21 maja 2026, 09:36

Najsłynniejszy w Warszawie "rondziarz" ruszył na rozprawę dotyczącą jednej ze swoich kolizji. Ruszył jednak też do... kontrataku. Pozwał jednego z dziennikarzy i to na dwa sposoby. Historia kierowcy Forda wydaje się nie mieć końca.

Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Wyborcza.pl

Sprawę Dawida D., a więc słynnego, warszawskiego taksówkarza zza kierownicy różnych Focusów, jest pilnie opisywana przez serwis BRD24. I dobrze! Mężczyzna miał w stolicy szereg kolizji. Zawsze był poszkodowany i zawsze proponował "sprawcom" gotówkowe załatwienie sprawy. Gdyby nie informacje o tych zdarzeniach, do tej sprawy w sądzie nigdy by nie doszło.

Zobacz wideo Kolizja na rondzie. Kierowca przesadził z prędkością i... alkoholem