Już w ubiegłym roku niejasności związane ze śmiercią Isaka Andika, miliardera i założyciela sklepów odzieżowych Mango, doprowadziły do śledztwa w sprawie potencjalnego zabójstwa. Teraz nastąpił kolejny zwrot w sprawie. Jak poinformowała we wtorek (19 maja) hiszpańska policja, pod zarzutem zabójstwa został zatrzymany jego syn.
71-letni Isak Andic zginął tragicznie 14 grudnia 2024 roku, podczas wyprawy w góry Montserrat niedaleko Barcelony. Na wyprawę wybrał się z synem Jonathanem, ale w trakcie doszło do nieszczęśliwego wypadku, a mężczyzna spadł z wysokości ponad 100 metrów. Jednak najnowsze doniesienia policji wskazują, że niekoniecznie był to wypadek.
45-letni Jonathan został we wtorek zatrzymany przez katalońską policję i przewieziony do sądu w Martorell w celu złożenia zeznań. Jak wspominały we wrześniu ubiegłego roku gazety "El Pais" i "La Vanguardia", wszczęto wobec niego formalne śledztwo, a sąd upoważnił policję do zbadania zawartości jego telefonu komórkowego. Oceniono wówczas jego zeznania jako sprzeczne, niejasne i niezgodne z dowodami kryminalistycznymi zebranymi na miejscu zdarzenia.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium











