Trzeba się będzie pogodzić z faktem, że na polskim terytorium będzie kilka tysięcy żołnierzy mniej. Paradoksalnie może być z tego pewien pożytek.
Nic nie wskazuje na to, że Pentagon zmieni decyzję o wstrzymaniu przerzucenia do Polski liczącej ok. 4 tys. żołnierzy 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej, choć trwają o to intensywne zabiegi dyplomatyczne przy wsparciu rozeźlonych na administrację Donalda Trumpa republikańskich kongresmenów.
Prezydent Karol Nawrocki wprawdzie sprawę oddał walkowerem i nie prowadzi żadnych działań, ale na rozmowach w Waszyngtonie będzie też kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej. Patrząc na sposób, w jaki Amerykanie zakomunikowali (a właściwie nie zakomunikowali) Polakom decyzję o wycofaniu wojsk, można wyciągnąć wniosek, że nasze zdanie w tej sprawie ich nie obchodzi. Może na otarcie łez przerzucą jakichś żołnierzy z Niemiec? To też nie jest takie pewne, bo w Niemczech amerykańskie wojsko ma stałe bazy, na miejscu są rodziny wojskowych. W Polsce amerykańska misja ma rotacyjny charakter.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
















