To najgorszy koszmar każdej społeczności - powiedział szef lokalnej policji, Scott Wahl. Według śledczych sprawcami strzelaniny jest dwóch mężczyzn w wieku 17 i 19 lat.
Trzy osoby, w tym ochroniarz meczetu, zostały zastrzelone w poniedziałek (18 maja) w największym meczecie w San Diego w Kalifornii - Islamic Center of San Diego, w dzielnicy Clairemont. Dwóch zamachowców odnaleziono martwych w samochodzie kilka ulic dalej. Według policji prawdopodobnie popełnili samobójstwo.
Prezydent Donald Trump oświadczył, że został poinformowany o sytuacji i administracja "będzie bardzo dokładnie przyglądać się sprawie". - Przekazują raport w tej sprawie, w meczecie... i to jest straszna sytuacja - ocenił cytowany przez CNN prezydent USA.
Szef policji w San Diego, Scott Wahl, poinformował, że funkcjonariusze otrzymali pierwsze zgłoszenie o uzbrojonym napastniku około godziny 11.43 czasu lokalnego. Na miejsce skierowano od 50 do 100 policjantów, którzy prowadzili przeszukanie budynku pomieszczenie po pomieszczeniu, wyważając część drzwi. Nazwał sytuację "skrajnie chaotyczną" i podkreślił, że śledczy traktują sprawę jako możliwe przestępstwo z nienawiści.
- To najgorszy koszmar każdej społeczności - powiedział podczas konferencji prasowej. Dodał też, że ochroniarz meczetu odegrał "kluczową rolę" w zapobieżeniu jeszcze większej tragedii. Według policji obaj podejrzani mieli 17 i 19 lat.












