18 maja 2026, 18:02

Ta relacja wykraczała poza standardowy układ mistrz-uczennica. Z czasem stała się jedną z najważniejszych więzi w życiu zawodowym i prywatnym Bożeny Stachury. Wiele lat po śmierci Jerzego Treli aktorka wraca do wspomnień o nim z ogromnym wzruszeniem.

Jerzy Trela, Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Wyborcza.pl

Relacja Bożeny Stachury i Jerzego Treli rozpoczęła się w latach 90. w krakowskiej szkole teatralnej, gdzie przyszła aktorka stawiała pierwsze kroki w zawodzie. Ona dołączyła do grona studentów, on zaś pełnił funkcję rektora i cieszył się olbrzymim uznaniem w środowisku. Już na pierwszych zajęciach był zachwycony jej talentem, a po latach przyznał, że imponowała mu też swoją determinacją w dążeniu do celu i niezwykłą osobowością.

Zobacz wideo Film na kredyt? Hoffman zastawił mieszkanie, by zrealizować "Ogniem i mieczem"