Ministerstwo obrony ZEA poinformowało w oświadczeniu, że w niedzielę trzy bezzałogowe statki powietrzne wleciały w przestrzeń powietrzną kraju od zachodu. Dwa z nich przechwycono, natomiast trzeci "uderzył w generator elektryczny poza wewnętrznym obwodem elektrowni jądrowej Barakah w regionie Al Dhafra". Nikt nie został ranny. Resort wszczął dochodzenie w sprawie pochodzenia dronów.

Emiracki Federalny Urząd Dozoru Jądrowego potwierdził, że podstawowe systemy elektrowni działają prawidłowo.

MAEA podała, powołując się na lokalne władze, że po ataku poziom promieniowania w elektrowni pozostał w normie. "MAEA uważnie śledzi sytuację i pozostaje w stałym kontakcie z władzami ZEA, gotowa udzielić pomocy w razie potrzeby" - poinformował agenda ONZ odpowiedzialna za nadzór nuklearny.

Zobacz wideo Świat boi się powtórki kryzysu naftowego z 1973 roku

ZEA były atakowane już wcześniej