Nie tylko w 2026 roku bojkotują Eurowizję. Te spory położyły się cieniem na historii konkursu
16 maja 2026, 07:11
Już za kilka godzin odbędzie się finał tegorocznej Eurowizji, jednak nie wszystkim będzie dane go obejrzeć. Publiczni nadawcy z aż pięciu krajów postanowili zrezygnować z transmisji, tym samym przyłączając się do bojkotu w związku z udziałem Izraela w konkursie. Choć sytuacja budzi ogromne emocje, to podobnych w historii tego wydarzenia jest więcej. Przypominamy kilka z nich.
Eurowizja 2026, Fot. REUTERS/Lisa Leutner
Konkurs Piosenki Eurowizji od 1956 roku wzbudza olbrzymie emocje. To jedno z największych i jednocześnie najdłużej transmitowanych corocznych wydarzeń na świecie, za co już ponad dekadę temu zostało nawet wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa. Biorą w nim udział przedstawiciele (głównie wokaliści, rzadziej zespoły) publicznych stacji telewizyjnych zrzeszanych przez Europejską Unię Nadawców (EBU), spośród których na drodze głosowania wyłania się laureata. Część fanów muzyki gromadzi się pod sceną, ale zdecydowana większość, bo według statystyk od 150 do nawet 200 mln widzów, występy artystów ogląda przed telewizorami. Nie inaczej będzie i tym razem, choć, jak się okazuje, nie wszystkim będzie to dane.












