Z więzienia próbują go też wyciągnąć brytyjski rząd, interweniuje ONZ oraz obrońcy praw człowieka. Amnesty International ostrzega: "Jego stan jest zły. Ograniczenie kontaktu z rodziną sprawia, że jest odizolowany i czuje się bezbronny".
„Rok i osiem miesięcy to wystarczająco długo, byśmy wszyscy poczuli ciężar jego nieobecności i ból rozdzielenia", pisze Amaher Nour w apelu skierowanym do saudyjskiego następcy tronu, księcia Muhammada ibn Salmana.
Nour to żona Brytyjczyka Ahmada ad-Dousha aresztowanego w sierpniu 2024 r. w Arabii Saudyjskiej i skazanego na dziesięć lat więzienia, później zamienione na pięcioletnią odsiadkę.
"Jego powrót do dzieci to nadzieja, której trzymamy się każdego dnia. Przywróciłby stabilność swojej rodzinie, a dzieciom dał szansę by rosły pod opieką ojca, w nie w bolesnej pustce, w jakiej upływają im lata dzieciństwa", napisała żona więźnia.
skrót wydarzeń piątku






